Warto czytać o Filipinach

Kraj coraz bardziej popularny wśród polskich turystów, a w literaturze i to nie tylko polskiej o Filipinach nadal niewiele. Poniżej kilka pozycji moim zdaniem wartych przeczytania przed lub po wyjeździe do tego kraju.

Między Luzonem a Mindanao J. Wolniewicz

Świetna książka ukazująca Filipiny od Magellana przez hiszpańską i amerykańską kolonizację. Do tego trafne spostrzeżenia autora sprawiają, iż mimo swoich lat pozycja nadal jak najbardziej aktualna.

Wyspy na szlaku tajfunów M. Klarner – Śniadowska

Mimo, że wydana w latach 70-tych to warto odbyć podróż po różnych zakątkach Filipin razem z autorką. Ciekawe historie i dobra lektura.

Poza krawędź świata L. Bergreen

Nie sposób zrozumieć dzisiejsze Filipiny bez cofnięcia się do początków kolonizacji. Historia wyprawy Magellana sama w sobie jest warta poświęcenia kilku wieczorów, do tego wnosi sporo do nieznanego wizerunku kapitana floty oraz pierwszych kontaktów z mieszkańcami wysp Pacyfiku.

Noli me tangere J. Rizal

Hiszpański system kolonialny oraz pozycja kościoła katolickiego na Filipinach pod koniec XIX wieku obnażone w słynnej powieści bohatera narodowego Filipińczyków.

Filipiny 1898 – 1902 J. Wojtczak

Historia Filipin ze szczególnym uwzględnieniem burzliwego okresu przejścia z koloni hiszpańskiej pod „opiekę” amerykańską.

Eli, Eli W. Tochman

Dzisiejszy świat manilskiej ulicy. Trudna, prowokująca ale i dająca do myślenia książka. Bardzo dobre zdjęcia Grzegorza Wełnickiego.

Twarze tajfunu. O poszukiwaniu szczęścia na Filipinach. M. Szumska

Moim zdaniem nie jest to jakiś wybitny reportaż, ale obserwacji na temat Filipin i Filipińczyków ma potwierdzenie w rzeczywistości dlatego moim zdaniem warto sięgnąć i po tą pozycję.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *