Koh Lipe

Wyspy w sezonie deszczowym? Dlaczego nie! Pomiędzy kończąca się wizą na Bali, a rozpoczęciem wyprawy w Indiach mieliśmy 10 dni przerwy, w której zdecydowaliśmy się wybrać do Tajlandii. I tak wylądowaliśmy na Koh Lipe. Mimo pory deszczowej i codziennych wieczorowych opadów, dni były naprawdę piękne i słoneczne, a wyspa prawie pusta od turystów. Cała wyprawa i dotarcie tam zajęło nam dość sporo czasu, ale po dobrych kilku godzinach drogi, gdy dotarliśmy na miejsce i zobaczyliśmy puste piaszczyste plaże, palmy i krystaliczną wodę, czas przeprawy przestał mieć znaczenie, a widoki i pogoda dobrze nam to zrekompensowały (:

DSC_0391

DSC_0405

1Przez kolejne dni eksplorowaliśmy wyspę, jej plaże, przybrzeżne rafy koralowe i ku naszemu zaskoczeniu jej ‘małe centrum’, które było jedną długą ulicą, łączącą wyspę w poprzek, ale za to dość obficie zagospodarowaną przez wiele restauracji, barów, sklepów, hotelików i szkółek nurkowych. Spodziewaliśmy się wylądować w miejscu, gdzie tych wszystkich miejsc raczej brak, ale okazało się, że na wyspie jest wszystko, czego potrzeba. My mieliśmy to szczęście, że dotarliśmy tam w momencie, kiedy trwały przygotowania do najazdu turystów, więc ludzi było niewiele, knajpy w trakcie otwierania, a ceny w hotelach otwarte na negocjacje więc spokojnie mogliśmy nacieszyć się ciszą i odpocząć od codzienności (;

DSC_0499

DSC_0364 DSC_0588Większą, dość wyczerpująca atrakcje zaserwowaliśmy sobie wybierając się kajakiem na dziką wysepkę, tuż niedaleko nas, co jak się później okazało, wiosłując na falach, wcale nie było aż tak ‘nie daleko’, ale było warto! Plaża była całkiem pusta, otoczona tropikami, woda błękitna, a my całkiem sami! Chwila w raju tuż po powrocie kolejne pakowanie, powrotny lot do Bangkoku, przesiadka i podróż przez Indie!

DSC_0411

DCIM110GOPRO

DCIM110GOPRODo następnego razu,

Apolina

1 komentarz

  • Rewelacyjne zdjęcia :) Ależ tam pięknie. Jeszcze nigdy nie miałam okazji wybrać się w taką wycieczkę ale mam nadzieję, że jak najszybciej mi się to uda :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *